Lankijskie szczyty

W pokoju panował półmrok, gdyż oprócz niewielkich otworów wentylacyjnych przy suficie, nie było żadnego okna. Przy temperaturze 37 stopni Celsjusza, ma to swój atut – jest chłodniej i jakoś da się znieść upał. Sytuacja wygląda inaczej, gdy nie wiemy która jest godzina, i kiedy pośpi się zbyt długo, można odnieść wrażenie, że jest jest środek nocy, co pozwala nam myśleć, że „jeszcze pięć minutek” nie zaszkodzi. Jakkolwiek by na to nie spojrzeć – pierwsze dni na Sri Lance, to…

Navigate
Inline
Inline